Home Nasze podróże Europa Długi weekend na Węgrzech - Miszkolc

Tagi

Długi weekend na Węgrzech
Długi weekend na Węgrzech - Miszkolc
Spis treści
Długi weekend na Węgrzech
Miszkolc
Lillafured
Eger
Wszystkie strony

Miszkolc

 Rezerwację mieliśmy w hotelu Fortuna. Powiem szczerze, że do dziś nie mogę wyjść z podziwu, jak się nam udało tak łatwo trafić. Wprawdzie mieliśmy wydrukowany dojazd, ale pilotowanie po ulicach, które mają nazwy wykręcające język na lewą stronę, nie jest wcale łatwe. Hotel niewielki, właściciel starał się nadać mu trochę greckiego klimatu, raczej z mizernym skutkiem. Standard dość przyzwoity, za to pierwsze, co niestety dało się we znaki to "zapach" z łazienki. Chyba jednak jest to wina wody, ale idzie się przyzwyczaić.

ThumbnailThumbnail

Po drobnym rozpakowaniu zjedliśmy kolację i sprawdziliśmy okolicę. Duża zaleta hotelu to bliskość Barlangfurdo, czyli kąpieliska w jaskiniach termalnych. Na skróty przez bardzo ładny park to jakieś 5 minut piechotką. Niestety baseny były już nieczynne, kąpiele trzeba było odłożyć na jutro. Kąpielisko otwarte w godzinach 9-18. Jak ktoś nie lubi za długo w wodzie, można iść po szesnastej, wtedy bilety są tańsze. Normalnie 1800 HUF za 3 godziny, przecenione po 1000 HUF (ok. 17zł).

ThumbnailThumbnail

Kompleks dość duży z częścią otwartą, czyli na zewnątrz i wewnętrzną w jaskiniach. Woda cieplutka 33-35 stopni, do tego możliwość skorzystania z sauny, jacuzzi, masażu. I coś, co się nazywa "Star Hall" ...hm polecam. Źródła podobno wyjątkowo lecznicze, na schorzenia narządów ruchu, dróg oddechowych, dolegliwości sercowe, żołądkowe i inne. Byliśmy za krótko żeby odczuć efekty, ale podobało się bardzo.

ThumbnailThumbnail

W parku warto się rozejrzeć za wiewiórkami. Są wyjątkowo sympatyczne i fotogeniczne. Wracając do hotelu i jego zalet: niewątpliwym plusem jest kuchnia. Mieliśmy zapłacone śniadania i obiadokolacje. Śniadania to wszystkie warianty jajek ze specjalnością: jajecznica z leczo. Są i kiełbaski i tosty, na dłuższy pobyt raczej monotematyczne. Za to posiłki wieczorne - rewelacja. Najciekawsze to indyk nadziewany śliwką zawinięty bekonem. Ciekawa kombinacja, ale było bardzo dobre. Napoje do kolacji płatne, cena dobrego wina taniej niż w Biedronce.

ThumbnailThumbnail

Po centrum miasta można pospacerować, ale szczególnych atrakcji tam nie ma. Poza starym cmentarzem na wzgórzu zapamiętałam ciekawy kościół, jak z meksykańskiego westernu. Poza tym akurat odbywał się jakiś festyn, na scenie występowali podrabiacze Audiofeels, a wzdłuż ulic stały stragany z "mydłem i powidłem". Być może jest tam więcej ciekawych rzeczy, być może poświęciliśmy na Miszkolc za mało czasu, ale z tych pobieżnych oględzin i tego co piszą w przewodnikach to raczej nic ciekawego w samym Miszkolcu nie ma.

Za to w okolicy jest co zwiedzać i dlatego właśnie Miszkolc jest niezłym miejscem wypadowym.



 
M & S, Powered by Joomla!;

\
linki SEO | hotele na Mazurach | namioty