Home Nasze podróże Polska A może nad Nidę??

Tagi

A może nad Nidę?? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Simon   
Niedziela, 14 Luty 2010 18:28

Gdy mowa o spływie kajakowym to pierwsza myśl zazwyczaj podpowiada Mazury, Krutynię lub ewentualnie którąś z rzek na pomorzu np. Brdę lub Wdę. Tymczasem w Świętokrzyskiem jest prawdziwe cudo i nazywa się Nida.

Artykuł ten piszę z mieszanymi uczuciami, gdyż co roku na Nidzie spotykam coraz to wiecej i wiecej "spływaczy". Jeszcze kilka lat temu nie było gdzie wypożyczyć kajaka i trzeba było do spływów używać pontonu zakupionego w hipermarkecie. Obecnie na Ponidziu jest już kilka wypożyczalni i firm organizujących  spływy tą piękną rzeką. Ja oczywiście będę jak zwykle stronniczy i subiektywny i wymienię tylko jedno takie miejsce ze względu na sympatię jaką czuję do jego właścicieli.. ale to w dalszej części.

Jak powinniście wiedzieć z lekcji geografii, Nidy na początku są dwie: Biała i Czarna. Biała Nida zaczyna się gdzieś w okolicach Nagłowic, czyli dość sławnej miejscowości, która niegdyś należała do Mikołaja Reja. Teraz znajduje się tam piękny parterowy dwór, w którym bynajmniej Rej nie mieszkał, gdyż dwór ten został zbudowany dwieście lat po jego śmierci przez Kacpra Walewskiego, no ale tak, czy inaczej nazywa się Dworem Mikołaja Reja i mieści się tam muzeum poświęcone Rejowi. Wracając do rzeki, to nie wiem, czy już w tym miejscu jest ona odpowiednio spławna. Z pewnością da się natomiast spływać od miejsca, gdzie Biała Nida łączy się z Łośną, czyli Wierną Rzeką. Tutaj trafiamy na kolejnego słynnego Polaka, czyli na Stefana Żeromskiego i jego powieść o innym słynnym Polaku, powstańcu z Powstania Styczniowego Józefie Odrowążu. Kolejny raz wracając do rzeki - moim zdaniem tutaj też jeszcze nie warto zaczynać spływu, gdyż miejscami jest wąsko, a w poprzek leży sporo powalonych drzew.

ThumbnailThumbnail

Druga Nida czyli ta Czarna zaczyna się kawałek za Morawicą, w okolicach miejscowości Marzysz. Meandruje tam sobie pięknie przez łąki i czasami widuje się na niej kajakarzy, ale to też raczej dla takich co lubią częsty pobyt w krzakach oraz pająki i komary. Morawicę natomiast warto zapamiętać, gdyż kawałek za nią w kierunku na Tarnów jest miejscowość Lisów, a tam bardzo przyjemne gospodarstwo agroturystyczne Wygwizdów zwane również Leśnym Zakątkiem. Leśny Zakątek jest świetnym miejscem dla kogoś, kto chciałby spędzić kilka dni w Świętokrzyskiem w celu zwiedzania okolicy i w formie lądowego wypoczynku. Jest tam całkiem przyzwoite zaplecze noclegowe oraz kilka hektarów terenu, na którym właściciele zbudowali całkiem spore ZOO z różnorodnością zwierzaków. Wspaniała atrakcja dla dzieci. Wracając jednak do rzeki :))... Czarna Nida za Morawicą nadal jest raczej ciężko spławna ponadto jest dość popularnym miejscem wypoczynkowym i wędkarskim więc kajakarz dość często może być niemile widzianym na tym odcinku. Tak naprawdę spływ warto zaczynać dopiero od mostu na drodze nr7. 

ThumbnailThumbnail

Mostów przeprawiających się przez Nidę na drodze nr7 jest dwa. Pierwszy powyżej Tokarni tuż obok Chęcin, a drugi zaraz za Tokarnią. Jeśli ktoś chce zobaczyć trochę dzikiej rzeki to powinien się zwodować przy tym pierwszym, jeszcze na Czarnej Nidzie. Jakiś kilometr od mostu zaczyna się bardzo piękny, dziki i dość trudny odcinek rzeki pełen wysepek i drzew powalonych przez bobry. Po prawej stronie są łąki z pięknym widokiem na zamek Chęciński. Jeśli chodzi o sam zamek, to nie wiem, czy warto go odwiedzać. Jeśli już to tylko dla widoku z jednej z baszt. Poza tym nie ma tam nic nadzwyczajnego, ot mury dokoła i trzy sterczące baszty. Reszta to tandetna komercja, czyli marne pamiątki, płatny parking, płatny wstęp do zamku, płatny wstęp na basztę, płatne strzelanie z łuku i tym podobne "atrakcje" jakie znajdziecie na każdym zamku. Innymi słowy można się tam poczuć dojonym na każdym kroku po najmniejszej linii oporu. Co innego Tokarnia. Tokarnię z czystym sumieniem polecam odwiedzić, a konkretnie odwiedzić skansen, który się tam znajduje. Pozbierano w nim całe mnóstwo pięknych zabytkowych chatek charakterystycznych dla regionu. Ponadto znajdziecie tam niezłą karczmę z przyzwoitym jedzeniem.

ThumbnailThumbnail  ThumbnailThumbnail

Wracając do rzeki.... za Tokarnią Czarna Nida łączy się z Białą i do drugiego mostu w Brzegach dopływa już po prostu jako Nida. Tutaj rzeka robi się szeroka, stosunkowo płytka i spokojnie sobie płynie między wysokimi brzegami przez łąki... zasadniczo dość nudno aż do Sobkowa. Tu pojawia się kolejna atrakcja w postaci Zamku Rycerskiego. Zamek zamkiem raczej nie był a raczej dworem szlacheckim  z folwarkiem. Obecni właściciele urządzili tam zajazd z knajpą i hotelem w zabudowaniach folwarcznych. Dawny dwór stoi po środku jako malownicza ruinka.Obsługa tego przybytku ubrana została w stroje z epoki. Jeśli ktoś jest związany z grupą ITI a w szczególności z telewizją TVN to nie powinien tam się pojawiać gdyż przy samym wejściu stoi tablica, że telewizji TVN do przybytku tego się nie wpuszcza... ot taka polska gościnność ;). Prawdę mówiąc napis ten zniesmaczył mnie okrutnie i dlatego nie mam ochoty zbytnio "Zamku" w Sobkowie reklamować, mimo że nic z ITI wspólnego nie mam.

ThumbnailThumbnail

Za Sobkowem rzeka robi się naprawdę ciekawa. Zaczyna płynąć szerokimi meandrami przez coraz bardziej urozmaicony teren. Po drodze pojawiają się piękne zakola z powalonymi przez bobry drzewami gdzie można spotkać piękne klenie i sporo innych ładnych ryb. Okolica też coraz mniej łąkowa a coraz częściej mija się las. Potem mija się Motkowice, przepływa pod szosą z Jędrzejowa i zaczyna się naprawdę trudny odcinek. Tuż za Motkowicami jest najpierw duży most kolejowy a kawałek dalej most kolejki wąskotorowej. Jest to bardzo niebezpieczne miejsce. Przed mostem woda się spiętrza i między przęsłami płynie bardzo szybko.. nie jeden kajak tam utonął. Niektórzy w tym miejscu kajaki przenoszą lądem. Kawałek dalej przed mostkiem kratownicowym jest fajna plaża w sezonie dość licznie uczęszczana przez miejscowych ale jest to praktycznie ostatnie sensowne miejsce przed Pińczowem gdzie jeszcze można się zatrzymać i pobiwakować. Potem trzeba juz spływać kilkanaście kilometrów dość szybkim i wąskim korytem między wysokimi brzegami aż do jazu w okolicy Pawłowic. Kolejny dość wysoki jaz, przez który trzeba przenosić kajaki będzie przed samym Pińczowie. Pińczów to miejsce gdzie, na dobrą sprawę, najczęściej dopiero zaczyna się spływy. Warto również odwiedzić samo miasteczko a w szczególności warto trafić tu w dzień gdy odjeżdża Ekspres Ponidzia. Jest to kolejka wąskotorowa kursująca obecnie w niedziele od 2 maja do końca września z Pińczowa do Jędrzejowa lub z Pińczowa do Umianowic i z powrotem. Jazda kolejką to wielka frajda dla dzieci. Jedzie się własciwie w przeciwną stronę niż spływa, równolegle do rzeki, jakis kilometr od niej. Polecam zwłaszcza wycieczke do Umianowic gdzie pociąg staje na 1,5 godziny na danej stacji kolejowej gdzie teraz zrobiono miejsce biwakowe. Po przyjeździe kolejką bufet zaczyna wydawać kiełbaski, piwo i inne napoje i zaczyna się impreza z grillowaniem i dyskoteką. W tym czasie można oglądać lokomotywę i wagony dosłownie z każdej strony. Po imprezie kolejka wraca do Pińczowa. W samym Pińczowie to naprawdę nie wiem czy jest co zwiedzać, dlatego trzeba płynąć dalej. 

A dalej zaczyna się naprawdę piękna rzeka o urozmaiconym charakterze i pięknych widokach. Tutaj można naprawdę się zrelaskować bo płynie się spokojnie i podziwia okoliczności przyrody. Jest kilka miejsc gdzie troszkę trzeba uważać, na przykład tuż za Pińczowem kilka progów ale są do przebycia. Dalej to bajka, piękne meandry, plaże na których można pobiwakować i ptaki. Na tym odcinku można spotkać takie rzadkości jak dudek albo czarny bocian. Warto też powędkować. Na spining można tu dopaść szczupaczka a okonie gwarantowane.

Kilkanaście kilometrów za Pińczowem dopływa się do Krzyżanowic. Na dobrą sprawę to Krzyżanowice są właściwym miejscem do tego aby zacząć swoją przygodę z Ponidziem. Tu bowiem znajduje się miejsce, o którym wspomniałem na początku czyli gospodarstwo agroturystyczne Nad Nidą państwa Mirki i Marka Durlejów. Tu właśnie można wypożyczyć kajaki a pan Marek dowiezie was w miejsce startu i odbierze tam gdzie będziecie chcieli spływ zakończyć. Oczywiście w gospodarstwie można przenocować i dostać super jedzonko... ekologicznie, czyli mleko i serek od kozy a warzywa z własnego ogródka. Z rzeczy ekologicznych tu właśnie należy sobie nabyć duży warkocz prawdziwego czosnku!!. Ten czosnek jaki można kupić w Krzyżanowicach jest nieporównywalny z czymkolwiek co można kupić w hipermarketach. W okolicy jest sporo do pozwiedzania. Warto udać się do Chrobrza gdzie znajdziecie Pałac Wielopolskich z rozległym parkiem i pięknymi platanami oraz do Młodzaw Wielkich, gdzie można obejrzeć dość wyjątkowy ogród botaniczny. 

Wracając do rzeki....  za Krzyżanowicami rzeka mija Chroberz i dalej płynie malowniczymi meandrami wśród łąk z jednej strony i obok wysokiej skarpy z prawej strony. Jest to jeden z najbardziej ciekawych odcinków pod względem wędkarskim i ornitologicznym. Tu najłatwiej spotkać czarne bociany i żurawie.  Dalej niewiele się zmienia w charakterze rzeki, mija się Wiślicę i dopiero kilka kilometrów za Wiślicą Nida się zmienia. Brzegi zaczynają porastać zarośla wiklinowe i ciężko jest znaleźć miejsce na biwak. Woda też robi się głęboka i dość szybko płynie... i tak dopływa się do Nowego Korczyna gdzie każdy kto nie chce dalej spływać Wisłą powinien spływ zakończyć.

PS. Nida wczesną wiosną i zwyczaje okolicznej ludności

Zapewne to nie tylko problem Świętokrzyskiego, to zdarza się również w mazowieckim, łódzkim i innych regionach... to czyli syf. Nie potrafię zrozumieć motywów ludzi, którzy wywożą śmieci do lasu lub nad rzekę. Takie coś wymaga mnóstwo zachodu, mniej więcej tyle samo co wywiezienie ich do najbliższego kontenera na śmieci. Czasem będąc nad rzeką sam zbieram pojedyncze butelki, pudełka po robakach czy inne "drobiazgi" pozostawione przez wędkarzy czy innych pseudo turystów, ale to co zobaczyłem ostatnio przerosło moje możliwości. Zobaczcie sami...

ThumbnailThumbnail

 

Komentarze (1)
Share
Zmieniony: Środa, 05 Maj 2010 20:29
 
M & S, Powered by Joomla!;

\
linki